• Wpisów:23
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:45
  • Licznik odwiedzin:2 611 / 1453 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej dziewczynki ostatnio w moje posiadanie wpadł rozświetlacz z Rival de loop. Dokładnie jest to wypiekany rozświetlacz, już za pierwszym razem nabierając go na palce zauważyłam, że jest on bardzo mocno na pigmentowany, więc jeżeli nie przepadacie za na prawdę intensywnym rozświetleniem dla niektórych nawet tandetnym to ten produkt nie będzie dla was. Jedyne czego się obawiam to, ze może pozostawić różowe tony na twarzy, bo jeszcze go nie używałam. Ale z pewnością wrzucę Wam zdjęcia jak się on prezentuje na buzi. A sam rozświetlacz prezentuje się tak:

Co myślicie o tym rozświetlaczu? I duża prośba do Was znacie może domowe sposoby na chore gardełko, byłabym wdzięczna. Buziaki
 

 
Hej dziewczyny, dzisiaj chciałam Wam pokazać kredke do ust w której się zakochałam. Dokładnie jest to lipliner z essence w numerku 07 cute pink, dostępna jest ona w naturze za ok.7-8zł. Jak dla mnie kredka jest na prawdę fajna używam jej na całe usta i nie raz padały pytania co to za szminka. Utrzymuje się ona jak na kredkę ładnie jeżeli się napijemy bądź zjemy delikatnie się zjada ale równomiernie na całych ustach. Potrzebne są poprawki w ciągu dnia ale w moim przypadku trzyma się do 3godzin.


Dajcie znać co myślicie, a może też macie tą kredkę. Mam do was ogromną prośbę ma może któraś z was pomadkę z celi, bo ciekaw jestem opinii na jej temat. Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej kochane, dzisiaj mam dla Was opinię na temat szczotki Tangle Teezer, która już od dłuższego czasu jest rozsławiona przez vlogerki i blogerki.
Ja swoją szczotkę posiadam już od ponad miesiąca był to prezent. Posiad wersje kompaktową, która jak dla mnie jest super, ponieważ nie musze martwić się że igiełki powyginają się pod czasz gdy będę mieć ją ze sobą w torebce. Szczotka ta różni się od zwyczajnej chociażby tym, że nie posiada rączki, do czego trzeba się przyzwyczaić. Jeżeli chodzi o samo użycie szczotki jest to czysta przyjemność, super rozczesuje włosy nawet mokre nie szarpiąc ich, masuje skórę głowy, rozczesuje włosy na całej długości radzi sobie z splątanymi włosami nie wyrywając ich. Jeżeli oczekujecie, że pod czas używania jej włosy przestaną wam wypadać, to nie ma na co liczyć, ponieważ używanie jej nie sprawi, że włosy przestaną wypadać bo na to wpływają inne czynniki ale z pewnością przy rozczesywaniu nie będzie Wam ich wyrywać ani szarpać jak zwykła szczotka do włosów. Moim zdaniem warto zainwestować w tą szczotkę bo jest lepsza od tradycyjnej szczotki dobrze trzyma się w dłoni, rozczesuje włosy nie wyrywając ich ale też nie można od niej oczekiwać cudów bo nie sprawi ona że włosy zaczną rosnąć 5cm na miesiąc. Jest ona godna polecenia bo na prawdę ułatwia pielęgnacje włosów.

Dajce znać czy macie tą szczotkę i co o niej sądzicie. Buziaki
  • awatar Gość: mam już ją ponad dwa lata, tylko że w wersji normalnej i bardzooo lubię ;)
  • awatar Agatsi: Muszę ją koniecznie kupić :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postanowiłam, że pokaże Wam dwie pianki do mycia twarzy, które ostatnio testuję. Pierwsza z nich to Clean & Clear. Jest to pianka głęboko oczyszczająca, która ma za zadania dokładnie oczyszczać skórę nie wysuszając jej. Konsystencja tej pianki jest dość wodnista, nie jest to tak gęsta i zbita pianka jak np. pianka do golenia czy do włosów. Ja używam jej wieczorem, do mycia buzi z resztek makijażu, podkładu, pudru oraz tuszu. Chociaż należy unikać kontaktu z oczami ja delikatnie przemywam oczy tą pianką (nie otwierając oczu) i nie do tej pory nie zdarzyło mi się aby podrażniła ona mi oczy. Pianka fajnie domywa resztę makijażu, faktycznie jak mówi producent nie wysusza skóry, lecz po zastosowaniu jej skóra jest napięta i mam wrażenie ściągania jej, dlatego zaraz po umyciu i osuszeniu twarzy stosuje krem aby nie było uczucia napiętej skóry. Polecam wam te piankę jeżeli nie macie cery suchej i wrażliwej ponieważ uczucie ściągania może delikatnie przesuszyć twarz jeżeli nie użyjecie po umyciu twarzy kremu. Jej cena to ok.13zł w rosmmannie.

Druga pianka jest z Nivea aqua effec, łagodząca pianka oczyszczająca, do cery suchej i wrażliwej. Pianka ta ma głęboko oczyszczać i nawilżać skórę twarzy, pozostawiając skórę miękką i gładką. Zawiera ona olejek migdałowy i hydra IQ. Tej pianki używam również do zmywania makijażu twarzy i oczu na co trzeba uważać ponieważ po dostaniu się do oczu może szczypać. Pianka jest wodnista i lepiej domywa makijaż jeżeli chwilę dłużej masujemy twarz okrężnymi ruchami wtedy zaczyna się delikatnie pienić. Po użyciu tej pianki skóra jest gładka i nie pozostawia skóry napiętej ani jej nie ściąga. Ma ona delikatny zapach, który jest delikatnie wyczuwalny. Cena jej to ok.18-19zł w naturze.

Moim daniem obydwie pianki są fajnie i bez problemu domywają resztki makijażu, lecz moje serce należy do pianki z nivea która jest delikatniejsza. Polecam Wam te pianki z całego serca, bo są świetne tylko musicie wybrać sobie odpowiednia do waszej cery. Miałyście którąś z nich? Buziaki
  • awatar Żanetta123: @Agatsi: Warto wypróbować teraz jest ona na promocji w naturze za jakieś 12zł :) i dziękuje za link :)
  • awatar Agatsi: Kusi mnie ta pianka z Nivea :D a tutaj masz link do tej torby http://allegro.pl/super-torebka-chanelka-torba-kuferek-pikowana-f704-i3885450691.html :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć kochane, wiem, że dawno nic nie dodałam ale miałam lekkie kłopoty ze zdrowiem, nie miałam czasu na nic, ciągle po za domem. Ale od nowego roku wracam w pełni sił, i wpisy będą się pojawiać regularnie. Mam nadzieję, że święta spędziłyście spokojnie wraz z rodziną i bliskimi oraz, że miałyście udanego sylwestra.
 

 
Cześć dziewczyny, dzisiaj mam strasznego pecha, jako że wczoraj był piątek trzynastego i nie miałam pecha to dziś się to na mnie odbiło ale nie ważne. Jestem tak zmęczona pracą, ale mimo wszystko bardzo to lubię. Mam dla Was zdjęcie moich paznokci, które jak na razie są w świetny stanie.
Dziś przelotem wpadłam do natury i kupiłam sobie krem do depilacji nóg, z polecenia mojej dobrej znajomej z Eveline Cosmetics, zobaczymy jak się spisze n razie dam mu szansę. Przy kasie pani również wrzuciła mi trzy próbki żelu do mycia.
Nie bawem wrzucę wam post z moimi ulubionymi maseczkami do włosów domowej roboty jesteście zainteresowane? Ja osobiście uwielbiam tego typu rzeczy. Już coraz bliżej święta, prezenty kupione? Ja nie mam pomysłu co kupić moim bliskim a Wy macie jakieś ciekawe propozycje?


Buziaki Słodkich snów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej kochane, ostatnio nie miałam jak zrobić notki bo niestety nie miałam prądu pewnie jak większość miast, bo przejściu Ksawerego. Dzisiaj pokaże Wam moje pazurki ostatnio zrobiłam sobie french a dzisiaj kupiłam nowy lakier z MY SECRET SANDY nr, 171 red surprise, i od razu malowałam nim paznokcie.



Gdy już mamy grudzień pijam gorącą czekoladę bądź latte macchiato.

Również mam dla Was 2 zdjęcia jedzonka, na pierwszym omlet a drugim ziemniaki z nuggetsami w panierce z płatków owsianych, które są pyszne. Jeśli jesteście chętne to mogę zrobić notki jak robię omlet czy nuggetsy .


Buziaki ;* ;*
 

 
Cześć dziewczyny dzisiaj mam dla Was zdjęcia tuszu a właściwie rzęs przed i po użyciu tuszu z Rival de Loop young MAXI DEFINITION. Jak na pierwsze użycie jestem pozytywnie zaskoczona, jest on świeży i dużo nabiera się go na szczoteczkę ponieważ jest strasznie ''mokry'', lecz po jakimś czasie pewnie troszkę zgęstnieje. Wstawie Wam zdjęcia i dajcie znać jak Wam się podoba efekt, jak dla mnie efekt jest na prawdę fajny, ładnie wydłuża rzęsy i nie skleja rzęs. Na razie to tylko pierwsze użycie zobaczymy co będzie dalej, zapraszam Was do wcześniejszych postów.

Teraz rzęsy przed pomalowaniem.

I efekty po użyciu tuszu MAXI DEFINITION



Koniecznie dajcie znać co myślicie o tym tuszu, ja zmykam zrobić sobie gorącą czekoladę. Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej wszystkim, jak widać po tytule przychodzę do Was z zakupami z rossmanna niemieckiego, i natury. Zakupy nie są duże ponieważ więcej rzeczy to produkty spożywcze ale postanowiłam Wam je pokazać, bo może mieszkacie gdzieś niedaleko i wybierzecie się na zakupy.
1. Szampon z l'oreal paris z serii elvital, moje włosy są długie i szybko się przetłuszczają, ostatnio wyczytałam w internecie, ze lepiej używać szamponów przeźroczystych niż perłowych i wybrałam ten. Jego cena to 1,99Euro
2. Szampon z Schwarzkopf schauma, nigdy nie miałam tego szamponu i skusiłyśmy się na niego z mamą jego cena to tylko 1Euro

3.Są to 2 szampony również z Schwarzkopf tyle dla mężczyzn, a co niech tata z bratem też coś mają. Cena każdego z nich to 1Euro

4.Kolejnym produktem jest Syoss VOLUME LIFT dla włosów delikatnych, które potrzebują dodatkowej objętości. Szkoda ze nie było w wersji zielonej do włosów przetłuszczających się, potestujemy i zobaczymy. Jego cena to 2,75Euro

5.Kupiłam również wszystkim dobrze znaną odżywkę z Gliss Kur, jej cena to 1,99Euro

6.Następnym produktem jest tusz z Rival de Loop young MAXI DEFINITION, szukałam jakiegoś tuszu w silikonową szczoteczką ponieważ takimi maluje mi się najlepiej. Zrobię dla Was zdjęcia rzęs przed i po malowaniu. Jego cena to tylko 2,29Euro

7.Ostatnią rzeczą są perfumy Puma flowing 20ml pachną cudownie a kosztowały niewiele, 7,95Euro

Również z mamą kupiłyśmy proszek Lenor z jedyne 3.99Euro i płyn do mycia naczyń Palmolive za 1,11Euro


Ostatnio będąc na mieście wpadłam do natury i kupiłam sobie trymer do brwi, ale najpierw testuje go na mojej mamie. Szukałam takie w Rossmannie ale niestety nie ma. Kosztował on tylko 3złote.

Również w naturze dorwałam podkład z Kobo Smoothing makeup w nr 502 zawiera on SPF 10, kupiłam go za jedyne 12złoty. One nie są na ogólnej promocji tylko były w koszyczkach z promocją.

A na koniec pokaże Wam mój mały grzeszek jakim są pringelsy, uwielbiam je kosztują one 2 euro. Nie martwcie się nie zjadam takiej wielkiej paczki na raz.
To by było już na tyle z moich zakupów, ostatnio nie skorzystałam z oferty w Rossmannie na -40% ale teraz już sobie odbiłam. Już mamy grudzień i rano wstaję i widzę mróz za oknem trwa biała auta pokryte przymrozkiem, idzie zimna Ściskam Was mocno, trzymajcie się cieplutko.
 

 
Cześć dziewczyny, dzisiaj już pierwszy grudnia w sklepach wystawy świąteczne promocję, super oferty, zestawy kosmetyków i nie tylko, reklamy, i mnóstwo ulotek pokazujących zabawki i prezenty dla naszych bliskich. Ja osobiście nie czuję nadchodzących świąt, może jak zobaczę śnieg za oknem będzie lepiej. Miejmy nadzieję. Ale do rzeczy dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko nie będzie dużo produktów, które wykończyłam ale chce Wam pokazać co zużyłam w poprzednim miesiącu, listopadzie.
1. Szampon + odżywka z NIVEA seria long repair, przeznaczony do włosów długich, łamliwych, rozdwajających się. Jak dla mnie szampon myj dobrze bez żadnego szału, lecz po miesiącu używania mam go na prawdę dość ponieważ mi się znudził. Odżywka była całkiem fajna włosy były miłe i dość gładkie w dotyku, nie obciążała włosów chociaż to nie jest mój ulubieniec. Ogólna ocena szamponu to 8/10 a odżywki 7/10.

2. Szampon z Gliss Kur do włosów zniszczonych i przesuszonych, jak dla mnie bardzo przyjemny w użyciu produkt. Ładnie się pieni, dobrze myje i nie plącze włosów, jedyny minus to zapach który straszni mi się nie podoba w tych szamponach ale nie utrzymuje się on na włosach. Moja ocena to 9/10

3.BeBeauty peeling do stóp złuszczający, według mnie bardzo fajny produkt, moje piety nie wymagają żadnych zabiegów usuwania zgrubiałej skór z pięt czy samych stóp, więc taki peeling używany zapobiegawczo sprawdza mi się super. Gdy mocno pociera się dłońmi czuć wyraźne drobinki które usuwają naskórek z stóp. Moja ocena 8/10
4.Kolejny produkt to zmywacz do paznokci firmy Isana jest on super, radzi sobie z każdym lakierem jest wydajny, nie wysusza skórek ani płytki paznokcia, mój ulubieniec. Moja ocena 10/10

5.Ostatnim produktem jest krem NIVEA odżywczy krem nawilżający dzień ochrona UV. Jest to krem na prawdę delikatny nie podrażnia wręcz łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy. Bardzo dobrze sprawuje się jako baza pod makijaż na noc również można go używać, jest to moje już kolejne opakowanie bo krem jest na prawdę wart uwagi. Moja ocena to 10/10

To już wszystkie produkty jakie zużyłam w tym miesiącu, mało tego było ale kilka opakowań wylądowała już w koszu, bądź były to denka po rzeczach typu balsam do ust, opakowanie po paście do zębów czy po wacikach. A Wy miałyście, któryś z tych produktów? Jeśli tak to dajcie znać co o nich myślicie. Pozdrawiam Was cieplutko
  • awatar Olijka: krem z nivea popieram super;d
  • awatar LENKA22: Lubie ten szapon ;-)
  • awatar piękno i uroda ♡: Ogłaszam *KONKURS!* Do wygrania kosmetyki za ponad 100 zł, więc warto Link do rozdania: http://gadzetyprobki.blogspot.com/2013/11/konkurs-wygraj-kosmetyki-za-ponad-100-z.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie kochane, dzisiaj mam dla Was recenzję podkładu w musie z Rival de Loop young ja mam go w numerku 01. Co do samego koloru jest on troszkę za jasny ale po przy pudrowaniu go ładnie wygląda na twarzy. Daje on delikatne matowe wykończenie, na twarzy wygląda bardzo delikatnie i naturalnie, utrzymuje się około 6 godzin. Jedyny minus jaki w nic widzę to, że delikatnie wysusza mi skórę obok noska, kryje ładnie małe niedoskonałości i nie jest ,,ciężki'' na buzi. Jego konsystencje mogę porównać do takiej puszystej pianki i rozprowadzanie tego podkładu zajmuje dosłownie chwilę moja ocena to 9/10 i na pewno kupie ten podkład ponownie. A Wy macie swój idealny podkład, bądź może kupiłyście jakiś fajny na promocji -40% w rossmnnie, ja niestety nie skorzystałam z tej promocji bo wybieram się do Niemiec na zakupy, lecz mam nadzieję, że Wam się udały zakupy. Ściskam Was mocno i pozdrawiam
 

 
Hej kochane, co u Was słychać? Moje samopoczucie jest kiepskie pogoda za oknem jest straszna, deszcze leje wiatr o mało drzew nie urywa na prawdę porażka, w taką pogodę mój humor jest beznadziejny. Dodatkowo moja skóra na twarzy nie znosi dobrze tej pogody jak i cały organizm. Ból gardła, katar i ciągłym bólem głowy to u mnie norma, ale staram się nie poddawać chorobie i nie leże w łóżku to nie dla mnie, szukam sobie zajęcia coś sprzątam, robię wymyślam sobie zajęcia i wychodzi mi to na dobre. Ostatnio w moje ręce trafiła maść właściwie krem ALANTANDERMOLINE jest o krem z ochronny z witaminą A do codziennej pielęgnacji skóry dzieci niemowląt i dorosłych, szczególnie skóry twarzy dłoni i łokci. Substancje czynne, sprawiają, że skóra jest idealnie nawilżona i natłuszczona. Powiem Wam, że krem nie daje rady utrzymać odpowiedniego nawilżenia dla mojej skóry, dodatkowo wycieranie nosa chusteczkami podrażnia go i robią się suche skórki co jest nie przyjemne. Ten krem jak na razie jest dla mnie zbawieniem i świetnie mi się spisuje wiem że jest on dostępny kilku rodzajach np. z witaminą A+E czy lekki krem czy maść z witaminą F. Jak do tej pory ładnie nawilża i natłuszcza skórę twarzy i utrzymuje ją dobrze nawilżoną i przynosi mi ukojenie gdy skóra jest podrażniona. Stosuje ten krem rano i wieczorem, i na razie nie zamierzam go odstawiać zobaczymy co będzie jak przyjdą mrozy i śnieg czy dalej będzie ładnie dbał i pielęgnował moja cerę.
A zapomniałabym ostatnio zamówiłam sobie kolczyki z SHAMBALLA na stronie www.nefryt-sklep.pl zamówiłam 3 pary ponieważ nie wiedziałam czego się spodziewać nie są one prawdziwe, ponieważ wrkęciki nie są ze srebra, ja posiadam 2 pary oryginalnych zakupionych u jubilera jedne możecie zobaczyć na zdjęciu te białe za ok 25zł i jeszcze jedne malutkie za koło 16zł ale nie mogłam ich znaleźć. Mimo wszystko polecam Wam tą stronę i kolczyki bo na prawdę za tą cenę warto. Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj postanowiłam, że będą dwa wpisy dlatego, że choroba nie pozwalała mi na nic. Już jeden wpis o pędzlach jest niżej, ale teraz pokaże Wam czym je myje. Jedyne czego potrzebuje do umycia i wyczyszczenia moich pędzli to szampon z Babydrem który kupiłam z myślą o myciu włosów ale mi się nie sprawdził. Za to służy mi do kąpieli moich pędzli i do tego sprawdza się super. Drugą rzeczą, która jest mi potrzebna to mały ręczniczek.
Na początku biorę wszystkie pędzle do zlewu na rękę nalewam sobie szampon i pocierając pędzlem myje go pod bieżącą wodą, ta czynność powtarzam dwa razy, do póki woda która wypłukuje pędzel nie będzie czysta. Następnie delikatnie odciskam dłońmi pędzel i kładę na papierowy ręcznik aby odciekł troszkę z wody. Potem mały ręczniczek i wycieram pędzle, następnie gdy są już prawie całkowicie suche odstawiam je na półkę i pozostawiając je do całkowitego wysuszenia. Nie tracą one swego kształtu nie tracą włosia, ani nie stają się szorstkie. A Wy jak czyścicie swoje pędzle?
Do następnego buziaki
 

 
Hej kochane, na samym początku muszę usprawiedliwić moją nie obecność, ale niestety dopadła mnie choroba gorączka i chore zatoki . Ale już jest ze mną lepiej, regeneruje siły i wracam do formy. Dzisiaj mam dla Was wpis o moich pędzlach do makijażu, nie ma ich dużo, ale na razie mi wystarczają. Jest to mini zestaw pędzli do makijażu firmy ECOTOOLS. Zawiera on 4 pędzle typu kabuki.
Pierwszy z nich to
*Conceal round kabuki - pędzelek do podkładu/korektora,
*Bronze angled kabuki - pędzel do brązera lub różu
*Contour domed kabuki - pędzel do konturowania
*Buff flat top kabuki - pędzelek do pudru
Szczerze Wam powiem, że te pędzle dla mnie mają same plusy są małe, łatwo je zabrać ze sobą da się nimi wykonać cały makijaż, ich wygląd bardzo mnie urzekł cena również przyjemna bo teraz można je dostać na allegro za ok. 45zł z przesyłką. Jak dla mnie są świetnie. Jedyne zastrzeżenia mam do pędzla do bronzera jest on jak dla mnie troszkę za duży i za mało zbity ale już nauczyłam się z nim współpracować. Pędzel do konturowania nadaje się idealnie do nakładania bronzera bo jego kształt super się sprawdza, pędzel do pudu nadaję się do nakładania każdego rodzaju pudru, pędzel do podkładu jest bardzo przyjemny nie robi smug na twarzy do korektora też się bardzo dobrze nadaje jak dla mnie na początek są one idealne nie zajmują dużo miejsca łatwo można je czyścić, nie gubią włosia, po praniu są nadal delikatne i wciąż utrzymują swój kształt, jedynie na pędzlu od podkładu starły mi się wzorki ale to w niczym nie przeszkadza. Z całego serca polecam Wam te pędzle, są one na prawdę fajne i przyjemne w użytkowaniu.
Ściskam Was mocno, w ten jesienno-zimowy dzień.
  • awatar LENKA22: kusza mnie bardzo te pędzle :-)
  • awatar Gość: ale fajny zestaw pędzli ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, dzisiaj jestem z porównaniem Marion 7efektów ultralekka odżywka z olejkiem arganowym ajego młodszym bratem Marion 7efektów kuracja z olejkiem arganowym. Ultralekką odżywkę już wykończyłam z wielką ulgą bo używanie jej było dla mnie już męczące producent zapewnia nas o 7 efektach :
-przywraca piękny połyk
-regeneruje włosy od wewnętrza i wygładza
-ułatwia rozczesywanie
-wzmacnia i nawilża
-nadaje miękkość i elastyczność
-zapobiega puszeniu się włosów
-zapobiega przed działaniem czynników zewnętrznych

W tej odżywce podoba mi się zapach i to, że uprzyjemnia rozczesywanie włosów. Moim zdaniem nie co oczekiwać tych 7efektów, na moich włosach nie zrobiła nic co polepszyło by ich stan i kondycję, ale skusiłam się na jej mniejszego brata.
Kuracja z olejkiem arganowym również 7efektów:
-przywraca piękny połyk
-regeneruje włosy od wewnętrza i wygładza
-ułatwia rozczesywanie i układnie
-wzmacnia i nawilża
-nadaje miękkość i elastyczność
-zapobiega puszeniu się włosów
-zapobiega przed działaniem czynników zewnętrznych

Co do tego serum, jeżeli tak to mogę nazwać jestem bardziej zadowolona, używam jej najczęściej na końcówki włosów i są one wygładzone i przyjemne w dotyku nawet po wyprostowaniu włosów i użyciu końcówki mają ładny blask i połysk. Zdecydowanie przypadła mi ta druga do gustu a Wy miałyście któryś z tych produktów, co o nich myślicie?
Buziaki ;*
  • awatar martini023: nie miałam ... ale mam za to Marion serum chroniące włosy przed działaniem wys temp (30ml)(suszarka i prostownica) bardzo dobre polecam
  • awatar Olijka: @LENKA22: ja rowniez;d
  • awatar LENKA22: Zastanawiałam się kiedyś nad tym produktem :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, dawno mnie nie było ale miałam dużo pracy i zajęć, ale w końcu znalazłam chwilę na to aby coś do Was napisać. Dzisiaj będzie to mój zimowy niezbędnik w tej notce będą to ubrania, dodatki i coś na osłodę. Odkąd pamiętam nigdy nie lubiłam nosić czapek zimną mimo problemów z zatokami, teraz gdy mam w czym wybierać, to lubię je nosić.
1.Czapki

2.Kominy

3.Rękawiczki

Tak wiem, że tyle wybrałam bardzo mało spośród tylu dostępnych w sklepach ale te właśnie podobają mi się najbardziej. Ale po za dodatkami moim zimowym niezbędnikiem jest gorąca czekolada, kakao, pyszna kawa czy cappuccino. Ostatnio zasmakowało mi kakao
puchatek z mimo piankami firmy Haribo było pyszne, i moja kawa, której zdjęcia macie w wpisie niżej.

A zapomniałabym, że u mnie również koneicznością są cieplusie kapcioszki na zimę, te kupiłam w pepco za 9,99zł a są tak miłe i przyjemne, można w nich chodzić cały dzień.

To by było na tyle z moich dodatków na zimę, jeżeli chcecie mogę zorobić zimowy niezbędnik w wersji kosmetycznej. A co Wy musicie mieć w swoich szafach zimną? Pozdrawiam buziaki
  • awatar Olijka: sliczne ciapetki;d a kakao z piankami musi byc pyszne;d
  • awatar LENKA22: Uwielbiam ciepłe pantofelki :-)
  • awatar Magdeleine: Ja nie lubię chodzić w czpkach, więc stawiam na kaptury ;D + śliczne kapciochy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć dziewczynki.
Teraz mam dla Was pielęgnację moich włosów. Zacznę od tego, że naturalny kolor moich włosów to ciemny brąz, od 3lat farbowałam włosy na samym początku były to farby a po jakimś czasie rozjaśniacz. Dążyłam do koloru blond. Na samym początku koloryzacji włosy nie były w takim złym w stanie. Ale od pół roku włosy zaczęły mi strasznie wypadać i powiedziałam stop koniec z farbami rozjaśniaczem, daje włosom odpocząć. I już od 4 miesięcy nie farbuje włosów ani nie rozjaśniam. Teraz stawiam dbam o nie od pewnego czasu używam nasion kozieradki lecz jeszcze nie mogę, powiedzieć co o niej myślę za krótko jej używam. Obecnie nie używam suszarki, prostownicy, lokówki niczego. Staram się też nie używać dużej ilości produktów i nie obciążać włosów. Dbam o nie, żeby były miękkie w dotyku i błyszczące, ponieważ włosy rozjaśniane są trudne w pielęgnacji. Używam szamponu z Gliss Kur do włosów zniszczonych i przesuszonych, bardzo dobrze on wpływa na moje włosy ładnie je myje i pielęgnuje.
Następnie nakładam odżywkę, maskę również z Gliss Kur, którą kupiłam niedawno włosy są przyjemne i miękkie w dotyku.
Później gdy włosy naturalnie wysychają nakładam na nie mus z Pantene, głowie na końcówki włosów.

Gdy włosy już wyschną całkowicie spryskuje je odżywką Gliss Kur również do włosów zniszczonych i przesuszonych, która ułatwia mi rozczesywanie i nie wyrywam tak włosów szczotką.
Również używam aby odświeżyć włosy suchego szampon u z Syoss, którego efekty i działanie macie w wcześniejszym poście. To by było na tyle z pielęgnacji włosów na chwilę obecną, jeżeli coś się pozmienia to Wam napiszę, a swoją drogą polecacie szczotkę Tangle Teezer?
Dajcie znać co Wy takiego używacie i jak dbacie o swoje włoski i jakich macie ulubieńców. Buziaki
  • awatar Gość: ostatnią odżywkę bardzo lubię ;d
  • awatar LENKA22: Bardzo lubię produkty z Gliss Kur, a ekspresowe odżywki kocham :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej kochane dzisiaj przychodzę do Was z zakupami, nie będzie ich na dużo ale zawsze coś. Są to zakupy niemieckiego rossmanna, właściwie asortyment nie różni się dużo od naszego ale ceny są znacznie mniejsze.
1.Szampon + odzywka maska do włosów Gliss Kur, szampon kosztował 1,5 euro a maska koło 2 euro.

2. Podkład w musie z Rival de Loop young, jego cena to 3 euro.

3.Lakier i pianka do włosów z Schwarzkopf Taft cena każdego z nich to coś około 1 może 1,5 euro.

4.Następnym produktem jest zmywacz do paznokci Isana ma on 250ml i kosztował jedyne 0.80euro centów. Po prostu cena świetna, a zmywacz jest moim ulubionym.

5.Kolejną rzeczą jest żel do mycia Lovely heart który kosztował około 1 euro nawet mniej.

7.Ostatnią rzeczą nie kosmetyczną jest kawa Imnu, która kosztowała 2 euro, jest pyszna.

I to na tyle, nie jest tego dużo wiem, że te produkty są dostępne w naszych rosmmannach, ale te ceny są świetne. Do następnego buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka, hej
dzisiaj przychodzę do Was z moim podkładem, którego używam namiętnie od dłuższego czasu. Jest to essence Soft Touch mousse, czyli nic innego jak podkład matujący w musie. Teraz gdy robi się zimno i moja skóra strasznie szybko się wysusza a co za tym idzie często robią się suche skórki, szczególnie na nosie nie cierpię tego. Teraz zaczęłam używać tego podkładu i jestem zadowolona ponieważ daje on ładne matowe wykończenie, skóra wydaję się być bez najmniejszej skazy, i nie podkreśla tak bardzo suchych partii na buzi oraz skórek.

Jak prezentuje się na twarzy pokaże Wam w następnym poście A teraz siedzę i zajadam pyszne muffinki i piję kawusie.
Zapomniałabym jeszcze, że mam wielką prośbę do Was. Szukam kurtki na zimę znalazłam jakieś pare w internecie ale nie jestem do nich przekonana. Wstawię wam zdjęcia i dajcie znać co myślicie, która najlepsza. A może wiecie gdzie można znaleźć coś lepszego?


I jedyne czego się obawiam to jakie te kurtki przyjdą i czy są one ciepłe, odpowiednie na zimę. Podoba się Wam któraś? Jeżeli chciał byście link do strony z tymi kurtkami to piszcie.
Buziaki ;*
  • awatar Żanetta123: @kiczowato: W sklepie stacjonarnym SINSAY bądź online http://www.sin-say.com/pl/pl/collection/all/outerwear/x5764-92x/ladies-outer-jacket :)
  • awatar kiczowato: czerwona kurtka piękna :D gdzie można dostać ?
  • awatar Kaasiaa20: Mam podobną do tej ostatniej tylko, że granatową i jestem bardzo zadowolona :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej dziewczynki, dzisiaj przychodzę do Was z lakierem, w którym się zakochałam. Jest to lakier z firmy ELITE w numerku 07Lejla. Lakier ma śliczny kolor a co najważniejsze długo się utrzymuje, pomalowałam paznokcie w niedzielę a do dziś lakier wciąż ładnie trzyma się na paznokciach. Dwie warstwy ładnie pokrywają płytkę paznokcia mam dla Was zdęcia jak prezentują się paznokcie. A zapomniałabym ten lakier kupiłam jak byłam w Warszawie, a całe miasto przeszukałam i nie ma.


Sam lakier wygląda tak, z góry przepraszam za beznadziejną jakoś zdjęć ale robione telefonem, bo aparat padł. I jeszcze chce Wam pokazać moją mumię a właściwie mumio świecznik.



 

 
Jako, że w ostatniej notce pisałam Wam o moim ulubieńcu suchym szamponie i postanowiłam, ze wrzucę zdjęcia jak on na prawdę działa i jaki efekt daje.
Pierwsze zdjęcie jest przed użyciem, z góry przepraszam za moje odrosty ale jeszcze troszkę i będę zmieniać kolor.

A drugie zdjęcie już o niebo lepsze po użyciu suchego szamponu
Dajce znać co myślicie. Teraz kusi mnie kupno suchego szamponu z Garnier'a.
Do następnego buziaki ;*
  • awatar Żanetta123: @sunnygarden: No działa i to świetnie zresztą efekty są widoczne :)
  • awatar sunnygarden: zawsze zastanawiałam się czy rzeczywiście działa... i chyba się skuszę :)
  • awatar Żanetta123: @kiczowato: Polecam Ci ten szampon jak widać działa super :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mimo, iż październik nadal trwa postanowiłam, że pokaże Wam moich ulubieńców, bo jest ich do słownie paru ale nie zamieni ich na nic innego .
1.Szampon do włosów Schwarzkopf GLISS KUR z serii włosy zniszczone, przesuszone. Szampon jak dla mnie świetny dobrze myje, ładnie się pieni wystarczy nie wielka ilość i śmiało starcza aby dobrze umyć włosy. Jedyne co mi się nie podoba to zapach.

2.Następnym szamponem jest Syoss DRY SHAMPOO, czyli nic innego jak suchy szampon, w którym się zakochałam. Minusów nie ma on żadnych za to ma same plusy, jest wydajny starczył mi na 2 miesiące przy używaniu go co 2 dni, nie zostawia białych śladów, nie wybiela włosów, świetnie odświeża włosy, lekko unosi u nasady, w promocji można kupić go za 12zł.
Jest moim całkowitym ulubieńcem.

3. Kolejnym faworytem jest Ziaja, maska z glinką zieloną. Jest ona dla mnie świetna głęboko oczyszcza cerę i nie podrażnia jej, nie zatyka porów, daje uczucie ściągniętej ale nie napiętej nie przyjemnie twarzy, po użyciu jej twarz jest oczyszczona i fajnie wchłania krem, zmniejsza występowanie niedoskonałości oraz łagodzi już obecne wypryski. Jak dla mnie jest świetna chociaż nie przepadam za zmywaniem jej, bo średnio lubię takie maseczki.
4.Następnym produktem jest dezodorant z Synergen Deo Spray o zapachu red berry. Jest to dla mnie idealny dezodorant, zapach ma przyjemny, który długo utrzymuję się na ciele, nie podrażnia skóry nawet po depilacji, i chroni przed potem co najważniejsze oraz nie pozostawia plam na ubraniach. Według mnie jest bardzo fajny i szczerze wam polecam.
5. Ostatnim ulubieńcem jest Garnier Hydra Adapt dynamizujący krem-żel do cery zmęczonej i pozbawionej blasku. Moje cera jest sucha i wrażliwa ciężko mi dobrać krem, żel, który by mnie nie podrażniał i dobrze nawilżał, lecz w końcu znalazłam ten krem-żel, który jest świetny. Bardzo dobrze nawilża, delikatnie rozpromienia twarz przez co wygląda ona zdrowiej i promienniej, dobrze utrzymuje się na nim podkład i nawet krem BB, można go używać na dzień i na noc co jest dużym plusem, ma również praktyczne opakowanie. Jestem pewna, że ten krem-żel zagości u mnie na dłużej.
To wszyscy moi ulubieńcy, cała piątka super produktów, które polecam każdej z Was, dajcie znać czy i Wy też macie już swoich faworytów na ten miesiąc i czy miałyście któryś z tych produktów. I chciałbym się zapytać czy macie jakieś fajne pudry do twarzy, bo wciąż szukam swojego idealnego a już nie wiem jaki wybrać koniecznie dajcie znać buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie cieplutko,
Jest to mój pierwszy wpis, w którym napiszę parę słów o sobie i czym będę się zajmować na moim blogu.
Mam nadzieję, że z czasem będę mieć parę czytelniczek, które z chęcią będą czytać moje posty.
Jak już pewnie się domyślacie mam na imię Żaneta mam 17lat. Jestem wesołą pogodą osobą nie do końca pewną siebie. Interesuję się modą kosmetykami i od pewnego czasu zdrowym trybem życia, ćwiczeniami itp.
Na moim blogu możecie spodziewać si:
*recenzji produktów
*zakupów
*przepisów na zdrowe jedzenie
*będę wam przedstawiać rożne ciekawostki modowe i dotyczące urody
*i wiele wiele innych.
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej i będziemy wymieniały się informacjami i wiadomościami w różnych dziedzinach. Wpisy będą się pojawiać przy najmniej co 2 dni.
Całuje Żaneta